Mistrzostwa Polski 2010

astro-line

Ostatnim turniejem w sezonie letnim i dla Astro Disco na pewno najważniejszym były Mistrzostwa Polski w Sosnowcu, tradycyjnie wspaniale zorganizowane przez team z Sosnowca – Spirit on Lemon. Wybraliśmy się tam pełni radości, ponieważ każde z tegorocznych zawodów kończyliśmy na czwartym miejscu, a taki wynik można było tylko poprawić, tak przynajmniej uważaliśmy w tamten piękny wrześniowy piątek.

Podróż upłynęła nam bardzo spokojnie, było tak pewnie dlatego, że nie wszyscy Astronauci wybrali się na Śląsk autokarem, kameralnie więc obejrzeliśmy ubiegłoroczny finał UPA, kierowcy pozostałych samochodów również nie szaleli, dotarliśmy na miejsce późno i po dobranocce udaliśmy się spać.

kozi

Sobota. W pool’u zagraliśmy trzy mecze: z Nine Hills, Freezebeats Silesia i Uwagą Pies, każdy z nich wygraliśmy.
Mecz z Nine Hills to nasze prowadzenie od początku do końca i wygrana 14:12. Kris popisał się The Greatest, a dysk ‘pozbierał’ Kożuch, jak to miał w zwyczaju na tym turnieju.

W meczu z Freezebeats postanowiliśmy postawić zonę 3-3-1. O dziwo gracze z Katowic byli dużo bardziej ogarnięci niż nam sie wydawało jednak to my zdobylismy 15 punktów.

Ostatni mecz w grupie to jeden z najlepszych meczy Astro Disco w historii. Obie strony grały bardzo dobrze. Walka była niesamowita. Może o tym świadczyć Callahan zdobyty wprost absurdalnym sky’em przez Nowego, po dobrej obronie która wymusiła trudne podanie. Ten mecz wymęczył nas dosadnie. Wygraliśmy ostatnim punktem po pieknej płynnej akcji offensu.

Ćwierćfinał z Grandmaster Flash zaczynaliśmy jako zwycięzca grupy, skończyliśmy niestety zupełnie odwrotnie. Przegrany ostatni mecz wiązał się oczywiście z tym, że po pale ze skupienia w ostatnim meczu dnia czeka nas w najlepszym wypadku piąte miejsce w klasyfikacji końcowej, dramat. To przekreśliło nasze plany na podium na tych mistrzostach. Dochodziliśmy do siebie kilka godzin. Wybraliśmy się na party, spokojnie bowiem mogliśmy czekać, aż Edyta i Elvis wygrają tę bibę i chociaż jedna nagroda wróci z nami do Bydgoszczy. Swoją drogą, jeśli nie widzieliście przebrań Muchomorów to bardzo proszę:

muchomory

Niedziela. Drugi dzień tego turnieju był dla nas już z zasady mniej wesoły, powstał więc projekt, by za wszelką cenę cieszyć się każdą jego chwilą. Połączenie dwóch emocji: smutku i dobrego spiritu Astro dało zaskakujący efekt, zostaliśmy najbardziej zaangażowanymi kibicami tych mistrzostw. Dopingowaliśmy Nine Hills ucząc się nowych huligańskich zajawek Matiego (które później wykorzystalismy na finale). Przerwy między meczami były więc bardzo kreatywne, a one same.. najpierw zagraliśmy z Odpalamy WD i było super, nie było to jednak zaskakujące bo wrocławski miks musi po prostu być super, 5! Wygraliśmy 15:11.

Warsaw Phoenix. Ciekawe, zawsze sądziłem, że feniks SAM zamienia się w proch w obłoku ognia, by potem odrodzić się na nowo. Tymczasem nasi warszawscy koledzy w popiół starli nas, no może bez przesady, ale druga połowa należała do nich. Nic bardziej motywującego by powstać na nowo, otrzepać szorty i przywitać zimę w Myślęcinku, głowy do góry Astro!

astro-disco-mp2010-team

Jeśli chodzi o zwycięzcę turnieju to w pełni zasłużył sobie na laur i brawa.
Furious Goats Poznań, tic tic boom!! Najlepiej grę Kozłów obrazuje ten Astro Tv Shot:

Najwięcej radości z gry miała w sobie warszawska drużyna Grandmaster Flash, a ponieważ dzieliła się tak fajnymi emocjami ze wszystkimi, została wyróżniona nagrodą Spirit of the Game.

Alek & Lucjan

Statystki

Ostateczna klasyfikacja:
1. Furious Goats
2. Grandmaster Flash
3. Spirit on Lemon
4. Cool Flights
5. Warsaw Phoenix
6. Astro Disco

7. Uwaga Pies
8. Odpalamy WD
9. Nine Hills
10. KrakUF
11. Zdobywcy Oskarów
12. 4Hands
13. Freezebeats Silesia
14. FriStaszki
15. BC Kosmorasz
16. Mashtalesh

Turniej Mistrzostwa Polski 2010 odbył się 25-26.09.2010 w Sosnowcu.
Astro Disco zagrało w składzie:
Edyta
UOlcia
Ania
Aga
Elvis
Kożuch
Lewus
Mati
Kaczor
Koszyk
Kris
Nowy
Bartek
Lucjan
Alek

Dodaj komentarz